Kościół ewangelicki w Żeliszowie

Jedna z najciekawszych protestanckich budowli sakralnych Dolnego Śląska, jeden z niewielu kościołów w Polsce wybudowanych na planie elipsy, oraz jeden z niewielu zabytków na Ziemiach Odzyskanych uratowanych od całkowitej destrukcji.  Opis ten od razu powinien kierować myśli w stronę żeliszowskiej świątyni, której próby ratowania podjęła się przed kilkoma laty jedna z warszawskich fundacji.

Początki kościoła sięgają 1796 roku, kiedy to ruszyły pierwsze prace budowlane według projektu niemieckiego architekta Carla Gottharda Langhansa, który był m. in. projektantem Bramy Brandenburskiej w Berlinie. Budowa zakończyła się rok później. W 1872 roku przy południowo-wschodniej ścianie dobudowano wysoką, piaskowcową dzwonnicę, której oryginalny dach niestety nie zachował się do naszych czasów, bowiem po wojnie przechylił się i został rozebrany. Budowla ma plan elipsy o wymiarach ok. 20x 30 metrów, a jej elewacja pozbawiona jest elementów dekoracyjnych. Wnętrze kryje przepiękne dwupoziomowe empory wsparte na okrągłych kolumnach. Co ciekawe, do ich budowy nie wykorzystano ani jednego gwoździa. Całość zwieńcza ogromna kopuła, która również wspiera się na wyżej wspomnianych kolumnach, jednak lata zaniedbań sprawiły, że dzisiaj znajduje się w niej wiele ubytków.

369211Świątynia spełniała swe przeznaczenie do 1945 roku, gdy niemal wszyscy okoliczni mieszkańcy wyznający luteranizm zostali przymusowo stąd wysiedleni. Najprawdopodobniej już dwa lata później miejscowy pastor oddał klucze nowo przybyłym osadnikom, po czym sam opuścił parafię. Od tego momentu rozpoczął się powolny proces niszczenia kościoła, który wojnę przetrwał praktycznie w stanie nienaruszonym. Wiadomo, że w latach 50. służył jako owczarnia, z czasem zaczęły znikać z niego ławki, ołtarz, przepiękne żyrandole. Z czasem miejscowa ludność zaczęła traktować go jako źródło materiałów budowlanych, pogłębiając tylko jego destrukcję. Gdy dach na wieży zaczął niebezpiecznie się chylić ku dołowi, został rozebrany, a w jego miejscu do dziś znajduje się prowizoryczne zabezpieczenie.

Na szczęście w 2005 roku pojawiła się szansa na uratowanie żeliszowskiego kościoła, bowiem został wpisany do rejestru zabytków. Niestety, jedynymi działaniami podjętymi wówczas było zamurowanie okien. W 2013 roku kościół wraz ze znajdującym się obok niego cmentarzem wykupiła warszawska fundacja ,,Twoje dziedzictwo”, która przy wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego rozpoczęła remont dachu, który trwa do dzisiaj. Prace remontowe zapewne potrwają jeszcze kilka lat, jednak dzięki nim budynek powoli powstaje z ruin, a jego widokiem będą mogły cieszyć się kolejne pokolenia. Miejsce to jest wspaniałą propozycją weekendowej wycieczki, szczególnie, że obok znajduje się wiele podobnych mu obiektów, niestety w o wiele gorszym stanie, jak np. kościół w Starych Jaroszowicach, czy kaplica cmentarna w Gaszowie, która swoją drogą należała do żeliszowskiej parafii. Pozostaje tylko czekać na dalszy rozwój prac, które śledzę od dawna z wielką radością 🙂
zeliszow_-_dawny_kosciol_ewangelicki

Archiwalna pocztówka pochodzi ze strony http://dolny-slask.org.pl/